niedziela, 12 sierpnia 2018

Gliwice 1939 rok- Jak mieć pretekst do rozpoczęcia wojny...


Wstęp
Pierwszego września 1939 roku Adolf Hitler w Reichstagu oświadczył- " Od 5:45 odpowiadamy ogniem...". Wszystko rozpoczęło się od kłamstwa, które Hitler ukartował przez fałszywa napaść Polaków na radiostacje w Gliwicach na terenie III Rzeszy. Była to oczywiście akcja "fałszywej flagi" która polegała na tym że przebrani za polaków agenci niemieccy zaatakowali placówkę na terenie Rzeszy by wywołać pozorny powód do wojny z Polską, do której doszło 31 sierpnia dzień przed wybuchem II Wojny Światowej.


Kłamliwy artykuł w prasie Niemieckiej (PL-tłumaczone) "Polacy napadają na Radiostacje Gliwicką".

Atak na radiostacje posłużył Hitlerowi do uzasadnienia ataku na Polskę 1 września 1939 roku. Cała prawda wyszła na jaw dopiero 6 lat później po zakończeniu II Wojny Światowej. Podczas procesów Norymberskich Niemcy przyznali, że to nie Polacy zaatakowali radiostacje Gliwicką, tylko tajna jednostka SS. Napad ten uchodzi za wzór sfingowanego zamachu. Operacja została zorganizowana przez Obergruppenführera Reinharda Heydricha. Dla prasy niemieckiej i zagranicznej potrzebny jest prawdziwy dowód na polską agresję, a następnie poinformował zamachowców z SS w swoim planie, który można określić w krótkich punktach :
1) Zdobycie polskich mundurów.
2) Rekrutacja 6 lojalnych Niemców płynnie mówiących po polsku.
3) Zorganizowanie polskiej ofiary, która zostanie zabita po ataku na radiostacje jako dowód na to, że ataku faktycznie dokonali Polacy. Zwłoki ofiary zostały pozostawione po ataku by po incydencie śledczy stwierdzili, że to Polacy.
4) Wykonanie. Przebrany za polskich powstańców oddział SS, uzbrojony w pistolety maszynowe, wdziera się do radiostacji, obezwładnia załogę i zamyka ją w piwnicy. Następnie kładzie odurzonego polskiego więżnia przed radiostacją - jeden z SS-manów go zabija. W międzyczasie pozostali zamachowcy odczytują swój tekst propagandowy.


* Źródło grafiki-Pinterest
Mimo że cała akcja została przeprowadzona nieudolnie to posłużyła przywódcy III Rzeszy jako casus belli ( wydarzenie stanowiące pozorny lub rzeczywisty powód do wojny). Hitler też liczył , że alianci odwrócą się od Polski za ten "niby" atak na Niemiecką radiostacje, jednak Francja czy Wielka Brytania nie dała wiary w ten incydent.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz